Dobre praktyki liderów

Ostatnia aktualizacja: 1 grudnia 2017 r.

PODSTAWOWE MINIMUM DZIAŁANIA LIDERA

Co powinien robić lider grupy Summorum Pontificum, aby z sukcesem doprowadzić do regularnych celebracji Mszy trydenckiej?

1. Poznawać w swojej okolicy osoby także pragnące Mszy trydenckiej (zebrać grupę).

2. Zebrać podpisy od osób pragnących tradycyjnej Mszy pod petycją o tradycyjną Mszę. (udokumentować istnienie grupy)

3. Prosić w imieniu grupy o celebrację Mszy proboszcza, a jeśli ten się nie zgodzi - biskupa, a jeśli ten się nie zgodzi - kierować sprawę do Papieskiej Komisji Ecclesia Dei - zgodnie z wolą papieża Benedykta XVI wyrażoną w motu proprio Summorum Pontificum. (przygotowywać petycje)


PIERWSZY KROK - ZEBRANIE PODPISÓW PRZEDSTAWICIELI GRUPY

 Co jako lider trzeba praktycznie zrobić na samym początku?

- Tworzymy tabelkę z następującym nagłówkiem nad tabelką:

"Lista osób pragnących uczestniczyć w coniedzielnej Mszy w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego w <tu wpisać nazwę miejscowości lub dekanatu> zgodnie z motu proprio Summorum Pontificum papieża Benedykta XVI"

- Sugerujemy zawsze prosić o Mszę coniedzielną, zgodnie z instrukcją Universae Ecclesiae, która twierdzi, że celem Summorum Pontificum jest "zagwarantowanie i zapewnienie w sposób rzeczywisty, wszystkim, którzy o to poproszą, możliwości posługiwania się forma extraordinaria". Uważamy, że zapewnienie Mszy w sposób rzeczywisty jest możliwe jedynie poprzez celebracje coniedzielne.

- W tabelce wystarczy stworzyć następujące trzy kolumny:

  • Imię i nazwisko
  • Parafia zamieszkania (wezwanie, miejscowość)
  • Podpis

- Według nas, nie jest konieczne wpisywanie na liście adresów, numerów PESEL, numerów telefonów czy innych danych osobowych. Kontakty do osób takie jak numery telefonów czy adresy email lider grupy może zbierać oddzielnie jako swoje prywatne kontakty.

- W sekcji GRUPA poniżej znajdziemy porady kto powinien a kto nie powinien podpisywać się na takiej liście.

- Po zebraniu podpisów sugerujemy napisanie do nas na adres email pomoc@unavocepolonia.pl celem otrzymania dalszych porad.

GRUPA

- Teoretycznie, według instrukcji Universae Ecclesiae, grupę można uznawać za stabilnie istniejącą jeśli składa się z zaledwie paru osób, które pragną uczestniczyć we Mszy świętej w formie nadzwyczajnej. W praktyce jednak, aby zorganizować Mszę na prośbę grupy wiernych, gospodarz kościoła będzie chciał widzieć, że jest przynajmniej kilkudziesięciu chętnych na celebracje w formie nadzwyczajnej.

- Nie jest problemem jeśli grupa składa się z osób z różnych parafii czy nawet z osób z sąsiedniej diecezji. Ważne jest, aby osoby, które podpisują się pod petycją o Mszę w określonej miejscowości, nie mieszkały w miejscach, gdzie mają bliżej na coniedzielną Mszę w innych miejscowościach. Osoby podpisane pod petycją powinny mieć rzeczywistą potrzebę, aby Msza była celebrowana w danej miejscowości. Nie powinno być sytuacji, że osoby z listy raczej nigdy na taką Mszę nie przyjdą, a jedynie ogólnie popierają ideę celebracji Mszy tradycyjnej.

- Gdyby to była petycja świecka zapewne zbierano by podpisy jedynie od osób pełnoletnich. Jest to jednak petycja stricte kościelna, zatem wystarczy, że podpisujące się osób były już bierzmowane.

- Często proboszczowie przeglądają kto podpisał się pod petycją. Im więcej jest tam osób znanych proboszczowi i przez niego szanowanych, tym lepiej. Lepiej unikać zbierania podpisów od osób skonfliktowanych ze swoim proboszczem lub należących do organizacji nieakceptowanych przez władze kościelne.

- Trzydzieści podpisów to już bardzo stabilna grupa. Nie warto masowo zbierać podpisów od osób, które kompletnie nie znają tematu starej Mszy. Często takie osoby mogą później nie pamiętać, że podpisały taką petycję, co może nawet powodować zarzuty sfałszowania podpisów (autentyczny przypadek z przeszłości).  Każda podpisana pod petycją osoba powinna być całkowicie przekonana do regularnego uczestnictwa w tradycyjnej Mszy,

CZEGO NIE POWINNA ROBIĆ STABILNA GRUPA

Każda grupa musi założyć, że jej działalność będzie bardzo dokładnie przeanalizowana przez urzędników kurii diecezjalnej. Odradzamy wykorzystywanie działalność grupy do innych działań nie związanych bezpośrednioa z dążeniem do celebracji tradycyjnej Mszy w danym miejscu. W im więcej wątków angażuje się dana grupa, tym większe prawdopodobieństwo, że jej działalność będzie dla kogoś uznana jako kontrowersyjna. Może to powodować zmniejszenie szans na organizację tradycyjnej Mszy. Dodatkowo - osoby pragnące uczestniczyć w tradycyjnej Mszy mogą różnić się w bardzo wielu sprawach niezwiązanych z Mszą. Zajęcie stanowiska przez grupę w jakiejś sprawie niezwiązanej z Mszą powoduje ryzyko rezygnacji w staraniach pewnej części osób niepodzielających danych poglądów.

Jeśli grupa zostanie zakwalifikowana nie jako szerokie poparcie dla tradycyjnej Mszy, lecz jedynie jako inicjatywa pewnego specyficznego środowiska, wówczas sprzeciw wobec celebracji Mszy może być ukryty za sprzeciwem wobec działalności danego środowiska.

Ryzykowne jest:
- publikowanie na stronach internetowych grupy tekstów krytykujących działania Kościoła, które mają akceptację biskupów,
- organizowanie się w stowarzyszenie wiernych nieposiadające akceptacji władz kościelnych,
- okazywanie poparcia dla opcji politycznych.

Dopuszczalne i naturalne jest:
- edukowanie o tradycyjnej Mszy oraz pokazywanie jej piękna,
- informowania o Mszach i wydarzeniach związanych z tradycyjną Mszą,
- organizowanie wspólnych modlitw za kapłanów, biskupów czy papieża,
- działalność grupy na polu stricte charytatywnym,
- używanie kontaktów z grupy do organizowania się w różne inne stowarzyszenia formalne i nieformalne, aby realizować cele niezwiązane z tradycyjną Mszą pod innym szyldem.

CZY MOŻNA ORGANIZOWAĆ MSZĘ BEZ TYCH FORMALNOŚCI?

Zbieranie podpisów, pisanie listów i petycji czy rozmawianie o Mszy z nieprzychylnymi duchownymi jest bardzo trudne. Czy da się zorganizować Mszę bez tych wszystkich formalności? Tak. To możliwe. Co więcej, w większości miejsc w Polsce tak się właśnie dzieje.
Jeśli znamy księdza przychylnego odprawianiu tradycyjnej Mszy możemy po prostu spróbować zorganizować w porozumieniu z nim te celebracje. Formalnie mogą to być celebracje prywatne, w których, zgodnie z Summorum Pontificum, mogą uczestniczyć wierni. Nie ma zbyt wielu księży, którzy są na tyle odważni, że zrobią to bez oficjalnej zgody swojego przełożonego lub sami uzyskają taką zgodę. Tym nie mniej, jeśli uda nam się znaleźć takiego księdza to plusy takiego rozwiązania są następujące:
- nie trzeba czekać z celebracjami wielu miesięcy, czy nawet lat na decyzję proboszcza czy biskupa,
- ksiądz, który z własnej woli rozpoczyna celebracje jest zazwyczaj przychylnie nastawiony do starej Mszy, czego nie można powiedzieć o wszystkich celebransach wyznaczanych przez kurie diecezjalne,
- z biegiem czasu te nieformalne Msze prywatne mogą zostać zaakceptowane zarówno przez proboszcza jak i przez kurię,
- podczas tych nieformalnych celebracji może się rozwinąć większa grupa wiernych przywiązanych do starej Mszy.
Pomimo, że to podejście często działa, ma ono wiele minusów:
- ksiądz, który nie ma oficjalnej zgody na publiczne, nieprywatne celebracje od swoich przełożonych nie ma też możliwości ustanowienia regularnych dni czy godzin celebracji, gdyż przełożeni mogą mu wyznaczyć na te dni inne zadania,
- w przypadku relokacji danego księdza, Msza automatycznie znika z danego kościoła, gdyż oficjalnie była jedynie prywatną inicjatywą tego księdza,
- grupa wiernych chodząca na taką Mszę nie jest oficjalnie rozpoznawana przez kurię diecezjalną jako grupa Summorum Pontificum, która posiada pewne prawa nadane w motu proprio Summorum Pontificum,
- proboszcz parafii może nie informować swoich parafian o tej Mszy trydenckiej.

WYBÓR KOŚĆIOŁA NA CELEBRACJĘ

Zgodnie z Summorum Pontificum grupa wiernych w pierwszej kolejności zwraca się do proboszcza w sprawie organizacji Mszy. W większości wypadków grupę tworzą osoby z różnych parafii, zatem powstaje pytanie, w której parafii poprosić proboszcza o taką celebrację. Należy mieć świadomość, że w większości przypadków sam proboszcz nie podejmie decyzji bez porozumienia z kurią diecezjalną, które może wybrać inny kościół dla danej grupy wiernych. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, który kościół wybrać do złożenia pierwszej petycji do proboszcza.

To co powinniśmy brać pod uwagę sugerując kościół do celebracji Mszy to:
- dostępność kościoła na celebracje w godzinach przedpołudniowych w niedziele - dostępne na terenie parafii kościoły filialne, rektorskie, "dolne" kościoły, kaplice zgromadzeń zakonnych etc.
- znana nam przychylność proboszcza dla starej Mszy,
- dostępność w parafii księży potrafiących celebrować starą Mszę,
- łatwy dojazd do kościoła komunikacją publiczną,
- historyczna architektura wnętrza kościoła budowanego przed reformą liturgiczną,
- parafia zamieszkania największej części osób podpisanych pod petycją o Mszę,
- dostępność w parafii ministrantów potrafiących służyć do starej Mszy,
- przychylność parafialnego chóru lub organisty da starej Mszy w danej parafii,
- osobiste znajomości liderów grupy z proboszczami parafii.

Mniejsze szanse na powodzenie mają kościoły, które:
- są kościołami zakonnymi (nie obsługiwanymi przez księży diecezjalnych) - wówczas zazwyczaj przełożony danego zgromadzenia musi być przychylny dla Mszy,
- są obsługiwane tylko przez jednego księdza - zazwyczaj nie może on już odprawiać więcej Mszy w niedziele.


PIERWSZE PISMO DO PROBOSZCZA




DOBRE I ZŁE ARGUMENTY ZA MSZĄ PODCZAS ROZMÓW  Z KSIĘŻMI I BISKUPAMI

Osoby dążące do regularnej celebracji są przekonane jak ważne są celebracje tradycyjnej Mszy dla Kościoła Świętego. Bardzo często doszli do tego różnymi drogami. Musimy sobie uświadomić, że argumenty, które przekonały nas niekoniecznie przekonają innych - zwłaszcza księży i biskupów.

Z perspektywy doświadczeń wielu grup starających się o Mszę zazwyczaj nieskuteczne argumenty dla księży i biskupa to:
- powoływanie się na jakiekolwiek wady tzw. Nowej Mszy dotyczące jej nieprawomocności lub nieważności,
- powoływanie się na złą wolę, lub spiskowe działania Soboru lub posoborowej komisji ds. liturgii,
- powoływanie się na prywatne objawienia dotyczące form Mszy,
- dyskutowanie o nieprawidłowościach w odprawianiu Nowej Mszy w parafii,
- przekonywanie księdza lub biskupa o wyższości Mszy trydenckiej nad Nową Mszą,
- powoływanie się na autorytet papieży sprzed Soboru Watykańskiego II,
- powoływanie się na niezbywalne prawo do starej Mszy dla naszej grupy tzn. przejście z formy prośby na formę żądania.
Używając tego typu argumentów raczej oddalamy szanse na regularne celebrację tradycyjnej Mszy, pomimo, że obiektywnie wiele z tych argumentów może być prawdziwych.

Argumenty, które mogą być skuteczne, a które na pewno są stosowne oraz niekontrowersyjne to:
- dawanie własnego świadectwa, co dało mi uczęszczanie na Mszę trydencką w innym miejscu - zwiększone zaangażowanie modlitewne, pogłębiona pobożność, nawrócenie etc.,
- powoływanie się na autorytet papieża Benedykta XVI - np. cytowanie fragmentów Summorum Pontificum o Mszy mówiących o tym, że może ona być lepiej dostosowana do młodego pokolenia, czy o tym, że nigdy nie została zakazana oraz, że obie formy Mszy nie są sobie przeciwstawne,
- powoływanie się na precedensy w innych miejscach w Polsce - że chcemy dokładnie tego samego co mają wierni z innych diecezji lub miejscowości, gdzie biskup powołał kapłana czy duszpasterstwo lub pozwolił na pracę kapłanów z kapłańskich instytutów, które celebrują wyłącznie tradycyjną Mszę,
- mówienie o uciążliwości dojazdu do innych miejscowości, gdzie już sprawowana jest tradycyjna Msza.

W każdym wypadku należy zapewniać księży i biskupów o naszym wsparciu organizacyjnym dla starej Mszy - przygotowanie kościoła, dbanie o dostępność ministrantów, fundowanie sprzętów używanych tylko podczas starej Mszy etc.


Ciąg dalszy nastąpi...

Powyższe rady są subiektywnymi doświadczeniami zebranymi przez Stowarzyszenie Una Voce Polonia na przestrzeni wielu lat pomagania grupom wiernym w ich staraniach o regularne celebracje Mszy. Zignorowanie tych rad niekoniecznie musi doprowadzić do porażki grupy czy problemów, zwiększa jednak prawdopodobieństwo wystąpienia dodatkowych przeszkód.